Układ tegorocznego kalendarza dał nam dodatkowy dzień do świętowania przyjścia na ten Świat Zbawiciela – Jezusa narodzonego w betlejemskim żłóbku. W trzeci dzień Świąt Bożego Narodzenia przypadający w niedzielę 27.12.2020 mogliśmy się gromadzić w naszym kościele w Marklowicach na rodzinnym kolędowaniu. Wielu z nas nie przyszło, może ze względu na chorobę lub kwarantannę, może trochę z lenistwa albo zwyczajnie z obawy przed wirusem. Święta, to czas radości i na pewno w tym roku radością byłoby zobaczyć kościół wypełniony po brzegi. Patrząc z perspektywy aktualnych pandemicznych limitów i obostrzeń – pękał w szwach. Oczywiście wszystko odbywało się z zachowaniem zaleceń sanitarnych.
Rodzinne kolędowanie w okresie Świąt Narodzenia Pańskiego to tradycyjne nabożeństwo, na które wszyscy czekamy. Mali i więksi, dorośli i starsi – wszyscy lubimy kolędy. Jest w nich coś takiego, że każdy lubi je śpiewać, nucić i słuchać. Słyszymy je nawet w markecie, w radiu i są już nieodłącznym elementem komercjalizacji, ale chyba nie można się nimi przesycić. Podczas rodzinnego nabożeństwa było mnóstwo kolęd, a prowadzący śpiew: Justyna Kuś i Janek Walica w tym roku zaproponowali i zaśpiewali mniej znane kolędy i pieśni bożonarodzeniowe w ciekawych aranżacjach. Wielu z obecnych nawet nie wiedziało, że tak piękne pieśni są w naszym Śpiewniku Ewangelickim. Tekst kolęd był wyświetlany przez projektor i każdy uczestnik nabożeństwa mógł włączyć się do wspólnego śpiewu i najpiękniej jak umiał, oddać Bogu chwałę.
Nabożeństwo w tym roku poprowadził ksiądz proboszcz Marcin Brzóska. Swoje rozważanie oparł o tekst Ewangelii Łukasza 2,25-38 i wzbogacił je o prezentację multimedialną. Zwrócił uwagę, że omawiany fragment ma wiele uniwersalnych znaczeń dla chrześcijanina. Jest skierowany do każdej i każdego z nas. Przedstawia żywy zbór, gdzie jest miejsce dla każdego – dzieci, dorosłych i starszych. Jezus już jako niemowlę był przyniesiony przez swoich rodziców do świątyni, w której byli także starsi – Symeon i Anna. Podkreślił, że każda z postaci miała ściśle określoną funkcję w zborze i może być błogosławieństwem dla innych. Dzieci, które są przyszłością, zarażają radością i bezgraniczną wiarą. Dorośli, będący rodzicami są także powołani do opieki nad najmłodszymi. Ich zadaniem jest wychowywanie i kształtowanie tożsamości, co szczególnie winno charakteryzować nas jako Ewangelików, spadkobierców Reformacji. Starsi mogą dzielić się bagażem doświadczeń i przeżyć, być wzorem do naśladowania, tak jak sprawiedliwy i bogobojny Symeon oraz doświadczona życiem prorokini Anna. Ksiądz proboszcz przypomniał także, że człowiek musi mieć cel i marzenia, które nadają życiu sens. Życzył, żeby naszym najważniejszym celem i pragnieniem było, tak jak dla Symeona i Anny, spotkanie w swoim życiu żywego Jezusa Zbawiciela.
Społeczność ludzi wierzących, radosny śpiew i skierowane do wszystkich Boże Słowo, a do tego piękny słoneczny, niedzielny poranek. Betlejemski cud narodzin budował radość i pokój w naszych sercach. Wszyscy mieli zasłonięte usta i nos, ale jestem przekonany, że na twarzach gościł uśmiech.
Łukasz Pietroszek
Nagranie z nabożeństwa można obejrzeć tutaj.