Wielki tydzień to cała gama uczuć, emocji i przeżyć. Zaczynając od Niedzieli Palmowej jako pamiątki triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, przez Wielki Czwartek, gdzie Jezus ustanowił sakrament Komunii Świętej. Potem Wielki Piątek połączony z refleksją pod Krzyżem Zbawiciela, aż po poranek Wielkanocny, gdzie nasz Pan zmartwychwstał i ostatecznie pokonał śmierć. Wspaniały czas radości i wdzięczności, który świętujemy aż dwa dni. Jednak w tym roku przedłużono świętowanie o wtorek Wielkanocny. Tego dnia odbył się Wieczór Uwielbienia. To było wspaniałe wydarzenie, pierwszy raz w Marklowicach. Przedsięwzięcie, na które czekaliśmy od dawna ze zniecierpliwieniem.
Dla jednych był to już normalny dzień roboczy, a dla drugich jeszcze jeden dzień wolny. Wieczorowa pora sprawiła, że wielu znalazło czas by wspólnie zgromadzić się w kościele, żeby uwielbić Jezusa Chrystusa, posłuchać pięknej, budującej muzyki w ciekawym i oryginalnym wykonaniu oraz wsłuchać się w Słowo Boże. Spotkanie rozpoczął opiekun filiału, ks. proboszcz Marcin Brzóska, który odczytał wersety na dzień 19 kwietnia oraz poprowadził zgromadzonych w modlitwie. Potem scena należała do zespołu NSA.
Zespół powstał wraz z zapoczątkowaniem Nyskich Spotkań Akademickich „Młody Jeleń” przy Bazylice Mniejszej św. Jakuba i św. Agnieszki w Nysie. NSA bierze nazwę od inicjałów tych spotkań. To grupa młodych ludzi, którzy z zapałem i zaangażowaniem szukają żywego Boga. Połączyła ich muzyka, którą zajmują się zawodowo i z pasji, ale tutaj nie chodzi tylko o muzykę, ale o oddanie Bogu należnej Jemu chwały. Mimo, że Nysa jest blisko 200 km od Cieszyna to artyści mogli czuć się jak u siebie w domu, ponieważ dwójka z nich pochodzi z cieszyńskiej Parafii. Usłyszeliśmy kilkanaście różnych utworów. Zabrzmiały zarówno kompozycje będące całkowicie autorskim materiałem zespołu, a także utwory znane, ale w nieco innej aranżacji. Zespół w najbliższym czasie chce wydać debiutancką płytę, by móc dzielić się swoimi pasjami z innymi, a koncert był wsparciem dla tego przedsięwzięcia.
Mówcą tego wieczoru był ks. Tymoteusz Bujok z Dzięgielowa. Na początku podkreślił, że przedłużenie świętowania jest bardzo dobrym pomysłem, pod warunkiem nieustannego wracania do istoty mijającego święta. Swoje rozważanie oparł o werset z Listu do Rzymian 6,22: „Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny.” (BW). Wolność jest postrzegana w zależności od perspektywy w jakiej się znajdujemy. Nasz grzech zniewala nas, ale jesteśmy od niego wyzwoleni, bo Jezus wykupił nas. Okazuje się, że zawsze jesteśmy zależni i podlegli komuś. U Boga niewolnictwo dla nas ma pozytywną zależność, gdyż wiąże się z korzyściami. Człowiek przez proces uświęcenia może z każdym dniem stawać się trochę bardziej podobnym do Boga. Pokój, mądrość, spełnienie są owocem uświęcenia, jeśli zdecydujemy się na bycie podległym Bogu. Żyjąc z Bogiem mamy tyle wolności oraz tyle zniewolenia, ile dokładnie potrzebujemy.
Po ewangelizacji usłyszeliśmy jeszcze kilka utworów w wykonaniu zespołu NSA. Zapewne każdy z przybyłych znalazł cząstkę dla siebie. Czy to w utworze, którego melodia współbrzmiała z myślami refleksjami tego wieczoru. Może w Słowie, które dało nowe spojrzenie na rozterki i wydarzenia ostatnich dni. Albo po prostu w atmosferze, w której umieliśmy wyrazić Bogu chwałę i dziękczynienie.
Łukasz Pietroszek