Przed czterema miesiącami nagle świat stanął na przysłowiowej głowie. Kolejne obostrzenia, zakazy, nakazy coraz bardziej dezorganizowały nasze życie i wywracały je do góry nogami. Nasze priorytety straciły na znaczeniu i byliśmy zmuszeni do podporządkowania się zasadom higienicznym nawet w życiu religijnym. Ograniczenie ilości osób w kościele do minimum praktycznie uniemożliwiło organizację nabożeństw, ale wtedy z pomocą przyszły nowoczesne środki masowego przekazu, takie jak Internet. Kiedy zastanawiałem się jak będzie wyglądała w tym roku pamiątka poświęcenia kościoła w Marklowicach, przychodziły mi na myśl słowa wyjęte z Ewangelii Marka 10,27 – „U ludzi to niemożliwe ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe”. Na szczęście reżim sanitarny był stopniowo luzowany, obostrzenia etapami były znoszone i powoli wracała nadzieja, że będzie możliwe świętowanie 33. pamiątki poświęcenia kościoła w Marklowicach.
Nie było tradycyjnego pikniku, nie było wypełnionego po brzegi kościoła, bo musieliśmy zachować dystans społeczny. Nie było chóru i nie było rodzinnego świętowania do późnych godzin popołudniowych. Nie było także gościa z innej parafii, który służyłby Słowem Bożym. Za to była szczera radość, że znów możemy się gromadzić w naszym marklowickim kościele w ten piękny, gorący, wakacyjny poranek, by przeżywać społeczność Stołu Pańskiego, wielbić Boga śpiewem, rozważać Słowo Boże, modlić się i dziękować za kolejny rok obfitych błogosławieństw.
Nabożeństwo rozpoczęło się poświeceniem nowych naczyń liturgicznych, przez Słowo i modlitwę. Nowe naczynia, dzięki szczodrej ofierze parafian, zostały zakupione w niemieckim Rotenburgu, gdyż poprzednie zostały skradzione podczas włamania do kościoła w nocy z 30.09/1.10.2019 roku. Rada filiału w Marklowicach zdecydowała, że w obliczu pandemii, aby zachować reżim sanitarny, warto zakupić oprócz tradycyjnych naczyń liturgicznych, także 50 małych kielichów. Mimo dotychczasowych przyzwyczajeń i tradycji przyjmowania komunii z jednego kielicha, Marklowiczanie bardzo pozytywnie przyjęli ten sposób dystrybucji i niemal wszyscy obecni na nabożeństwie uczestniczyli w społeczności Stołu Pańskiego. Taka forma komunii stworzyła także potrzebę zaangażowania osoby świeckiej w dystrybucję.
Nabożeństwo poprowadził ksiądz proboszcz Marcin Brzóska, który jest opiekunem filiału, ale był także naszym gościem, gdyż jeszcze nigdy nie miał sposobności głosić Słowa Bożego podczas pamiątki poświęcenia kościoła w Marklowicach. Do zgromadzonych skierował słowa zapisane w Psalmie 16,8 – „Mam zawsze Pana przed sobą.” To krótkie zdanie jest swoistym drogowskazem chrześcijanina, kiedy mamy Pana przed sobą to mamy pewność, że kroczymy w dobrym kierunku. Taki sam cel przyświecał budowniczym tego kościoła, udało im się, bo mieli zawsze Pana przed swoimi oczyma. Nie bali się wyzwań, bo byli wpatrzeni w Boga, a to miejsce jest świadectwem obfitych błogosławieństw. Ksiądz proboszcz zapewnił, że jeśli będziemy skoncentrowani na Bogu i będziemy mieć stale Pana przed sobą, to Pan przeprowadzi nas nawet przez najtrudniejsze doświadczenia. Na koniec życzył wszystkim Bożego prowadzenia i aby Pan był zawsze krok przed nami. W modlitwie zanosiliśmy wszystkich chorych, osoby zaangażowane w walkę z epidemią koronawirusa oraz władze państwowe w związku z odbywającymi się w tym dniu wyborami na urząd Prezydenta RP.
Pomimo wielu ograniczeń, uczestnicy nabożeństwa wracali do swoich domów z radością, że po wielu miesiącach obostrzeń mogli znowu wspólnie świętować kolejną rocznicę, modlić się i słuchać Słowa Bożego.
Łukasz Pietroszek
Nagranie z nabożeństwa można obejrzeć tutaj.